Wnętrze albumu Artura Rychlickiego „Ogrody Szczęśliwości”
książki o fotografii

Wydanie albumów Artura i Jakuba

Leave a comment

W imieniu dwóch pozostałych Panów od Fotografii zapraszam Cię do wzięcia udziału w zrzutce, której celem jest uzyskanie środków na sfinansowanie wydania albumu fotograficznego Artura Rychlickiego prezentującego cykl zdjęć „Ogrody szczęśliwości” oraz fotoksiążki Jakuba Dziewita pt. „Czego chcą obrazy?”.

Obydwa albumy wydane będą w sposób edytorski opracowany specjalnie dla nich. Wstępne założenia:

  • termin publikacji: wrzesień 2021,
  • dwujęzyczność publikacji i ich dystrybucja na całym świecie,
  • nakład 200 egzemplarzy,
  • druk w wysokiej jakości na dobrym papierze o wysokiej trwałości,
  • szytą oprawę i twarde okładki,
  • „Ogrody szczęśliwości” – format: 20 × 20 cm, 112 stron,
  • „Czego chcą obrazy?” – format: 21 × 28 cm, 64 strony.

To nasze pierwsze przedsięwzięcie realizowane przy pomocy crowdfundingu, dlatego w kosztorysie przewidujemy jedynie pokrycie kosztów druku. Ostateczny nakład będzie zależał od tego, czy cel zbiórki zostanie osiągnięty. Uwaga! Ceny publikacji po zakończeniu zbiórki będą wyższe. Zdjęcia w lepszej jakości: uncontemporary.pl/wydawnictwo/

Poniżej znajdziesz informacje o albumach ;)

Artur Rychlicki: „Ogrody szczęśliwości”

Twórczość Artura Rychlickiego zawsze była w swym duchu mocno przesiąknięta myślą Tadeusza Kantora. Widać to chociażby w traktowaniu życia ludzkiego jako wiecznej wędrówki, a samego artysty jako tułacza. Kantorowskie ciągłe nawiązywanie do „Odysei” może wskazywać, że miał on nadzieję na powrót lub przynajmniej możliwość powrotu do domu.

Zauważmy jednak, że pierwszym domem Człowieka był ogród. Jest przecież napisane: „Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał. A przy tym dał człowiekowi taki rozkaz: »Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz«”.

Rychlicki przygląda się właśnie „ogrodom szczęśliwości”: miejscom pełnym życia, krainom mlekiem i miodem płynącym, oazom, rajom na ziemi – tyle, że kiedyś, w przeszłości, bo obecnie pozbawionym sensów, nadziei i obietnic, często martwym. Przygląda się miejscom, gdzie ktoś zerwał owoc z drzewa poznania, ale owoc ten był skwaszony, więc przestano ogród pielęgnować, porzucono go, dano mu zdziczeć (a może raczej: wyjałowieć).

Co jakiś czas tylko ktoś tam zagląda i może nawet zachwyca się znajdywanymi tam ruinami, śladami po człowieku, po krótkiej chwili jednak opuszcza ten ogród i udaje się w podróż – do kolejnego.

[fragment tekstu towarzyszącego wystawie i publikacji]

Więcej informacji o Arturze Rychlickim – arturrychlicki.pl


Jakub Dziewit: „Czego chcą obrazy?”

Założeniem projektu jest refleksja nad sposobami budowania znaczenia w fotografii. Na poziomie recepcji techniki wykonania zdjęcia widzimy jedynie punkty, które możemy w dowolny sposób „połączyć w linie”, odczytać z nich znaczenie. Wyglądają one jak skrajnie powiększone detale w Powiększeniu Michelangelo Antonioniego, które znajoma bohatera opisuje: „Wygląda jak jeden z obrazów Billa” – jej męża, który tworzy zachlapując obraz farbą i tygodniami czekając, co się z niego „wyłoni” w jego odbiorze. Podobnie – jeśli tylko spojrzymy z wystarczająco bliska – dopatrujemy się treści w poszczególnych kropkach, rastrze zdjęć.

Każdy następny kadr zdjęcia odsłania nam kolejny fragment tajemnicy, a nasz odbiór, historia, którą „czytamy”, zmienia się i/lub rozwija. Kolejne odsunięcia od obrazu pokazują nam twarze, portrety, postaci, sytuację, a w końcu – kontekst wiszącego w galerii zdjęcia. Oczy dziecka, twarze dorosłych, aparaty w rękach, tłum patrzący na mnie, tłum fotografujący wisielca, tłum fotografujący mnie, chłopiec robi mi zdjęcie telefonem. Czy zdjęcie odbieramy wciąż tak samo?

„Nie wystarczy rozebrać mit na jego części składowe, trzeba pójść dalej i poddać rozbiórce sam znak, »rozszczepić go« […], wyzwolić signifiant, wysunąć na pierwszy plan »tekst«, »antidotum mitu«. Ale to już inna historia” [Krzysztof Kłosiński, „Sarkazm” – wstęp do „Mitologii” Rolanda Barthesa].

Na publikację składają się trzy cykle: „Aparat”, „Ręce” oraz „Zabawa”.

Więcej informacji o Jakubie Dziewicie – dziewit.art.pl

 

by

Adam urodził się jakiś czas temu w pierwszej połowie roku. Właściciel kota rasy Maine Coon, któremu wydaje się że jest człowiekiem i nakrycia głowy w postaci czarniutkiego cylindra. Sympatyk i jeden z kilku punktów oparcia anonsowanych tu warsztatów fotograficznych od samego początku ich istnienia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *