Narastające w nas myśli prawdziwie subtelne, odrębne od technologii w czasie
przewidywalności i szybkości słów, gestów i ruchów
(bo wszystko zostało pokazane, powiedziane i tylko takim jest)
przechowujemy w skrzynkach
pocztowych.
W swojej wielokrotności oznaczać mogą
chęć ponownego otwarcia sfer życiowych pełnych wyczekiwań
i cierpliwych milczeń dających oddech.
Natrafiające się niemalże na każdym kroku niedostateczne możliwości
wyrażania się, dają się we znaki.
Świadczy o tym liczba skrzynek. Wzrastająca.