plener fotograficzny warsztaty-fotograficzne.org

„lizboński zachód bez zmian”

Skomentuj

Jak wszyscy zainteresowani pewnie wiedzą warsztaty kreska fotograficzne kropka oergie się rozwijają. Plenery na które warsztatowicze jeżdżą i latają – też. Na wstępie trzeba zaznaczyć, że już nie tylko Paryż, Lwów, Barcelona czy jakiś tam Marrakesz doświadczają specyficznego szczęścia naszych wizytacji.  Tym razem rozwój plenerowy nastąpił bowiem na zupełnych krańcach Europy, a ściślej gdzieś na zabitym dechami zachodzie tejże. Mówiąc krótko – polecieliśmy do Lizbony.

Na lotnisku - jak widać - wszystko przebiegało w atmosferze głebokiego zrozumienia. W lewym górnym rogu widoczny jest jeden z elementów Stalowego Pegaza z filuternie połyskującym światełkiem czerwonym.

Na lotnisku – jak widać – wszystko przebiegało w atmosferze głebokiego zrozumienia. W lewym górnym rogu widoczny jest jeden z elementów Stalowego Pegaza z filuternie połyskującym światełkiem czerwonym. Fot: Stefan Rychły

Niektórzy złośliwi uważają, że w zasadzie to „warsztaty…” chciały lecieć do Ameryki, tylko zabrakło im paliwa oraz, że w związku z powyższym na lotnisku berlińskim doszło do gorszących scen połączonych z oschłą wymianą zdań pomiędzy warsztatowiczami a panem pilotem, który to właśnie chciał więcej tego paliwa celem wlania go w trzewia swego stalowego Pegaza. Pragniemy zdementować te niecne pomówienia.

Jedyny, oraz ostateczny cel podróży warsztatowiczów. Fot: Stefan Rychły

Jedyny, oraz ostateczny cel podróży warsztatowiczów. Fot: Stefan Rychły

Celem naszej peregrynacji była Lizbona, tylko Lizbona i do tejże właśnie Lizbony dotarliśmy… Co zaś się działo w mieście, tym właśnie mieście słynnym z wielu przewodników turystycznych, to już zupełnie inna historia…

Podstawowy widok lizboński. Nazwijmy go zewnętrznym. Fot. Stefan Rychły

Podstawowy widok lizboński. Nazwijmy go zewnętrznym. Fot. Stefan Rychły

Podstawowy widok lizboński. Nazwijmy go wewnętrznym. Fot. Stefan Rychły

Podstawowy widok lizboński. Nazwijmy go wewnętrznym. Fot. Stefan Rychły  

 

 

CDN…

warsztaty-fotograficzne.org wystawy fotograficzne

artur rychlicki – podróżni

Skomentuj

Reprodukcja jednego ze zdjęć cyklu zatytułowanego Podróżni

Ostatnie tygodnie są dla nas wyjątkowo łaskawe jeśli chodzi o wystawy zdjęć Artura Rychlickiego. Ciągle jeszcze w oddziale Muzeum Historii Katowic zobaczyć można jego wystawę „Kolej rzeczy„, a już mamy przyjemność zaprosić Was do Miejskiej Biblioteki Publicznej w Piekarach Śląskich na wystawę cyklu zatytułowanego Podróżni. W jej trakcie będzie można zobaczyć 20 prac cyklu, o którym autor pisze w następujący sposób:

Pomysł wystawy w swej warstwie filozoficznej zasadza się na nietzscheańskich przemyśleniach dotyczących wiecznego powrotu oraz późniejszych własnych, czysto egzystencjalnych myślach na temat roli człowieka w świecie, w tym głównie w świecie swoich wyobrażeń: ciągła podróż, ciągłe szukanie miejsca „na zawsze”, wieczna nowalisowska podróż „do domu”, która to czyni z naszej egzystencji magiczne koło powrotu, wyznaczając oprócz jakości tej egzystencji, również jej granice. Kantorowski „wieczny wędrowiec” jest jej quasi-fizycznym, natomiast jego trupa teatralna ściśle fizycznym uosobieniem.

Wydawać by się mogło, że najprościej doszukiwać się można tajemnic naszej egzystencji bezpośrednio w otaczającej nas „aktualnej” rzeczywistości. Wszelkie takie próby wydają się jednak wciąż chybione. Dokument, fotografia prasowa, materiały zbierane przez różnej maści historyków – jako realistyczny opis rzeczywistości mówią nam bowiem o zdarzeniu, nie zaś o jego istocie. Odpowiadają na pytania gdzie, co i jak, również starając się opowiadać dlaczego i po co, nie dochodząc jednak do sedna tych pytań.

Wystawa ma formę opowieści. Obserwujemy dwójkę ludzi w ich wędrówce do własnego mitycznego wyśnionego Domu. Jesteśmy obecni przy najważniejszych chwilach tej podróży. Od chwili najważniejszej – podjęcia decyzji, wykonania pierwszego kroku, dzięki któremu zawsze wszystko się zaczyna, poprzez późniejszą ich wędrówkę przez miejsca „źródłowo” archetypiczne – kościół, rynek miasta które opuszczają „na zawsze” ze złudnym przekonaniem, ze to nie jest „ich” miejsce.

Ich późniejsza wędrówka kończy się na stacji z której wyruszą – taką mają zapewne nadzieję – dalej w poszukiwaniu lepszego Domu.

To oczywiście zapatrzenie w przyszłość spowodowało że nie zauważyli prostego faktu, że z tej stacji nigdzie nie pojadą, że jakakolwiek chęć ucieczki i poszukiwań innego świata jest tylko ułudą, „niemożliwym”, że ich trud jest absolutnie bezsensowny.

Stacja od lat jest nieczynna.

Mimo tych wszystkich niepowodzeń, przeciwności, całą podróż odbywają oddzielnie. Nie widzą siebie, nie reagują na siebie. Będąc na stacji jedynymi, nie spotkają się nigdy.

Artur Rychlicki

Zapraszamy na wystawę i na jej wernisaż, który  odbędzie się 12 listopada br. o godzinie 18:00 w siedzibie Miejskiej Biblioteki Publicznej w Piekarach Śląskich, mieszczącej się przy ul. Kalwaryjskiej 62d.

Wstęp wolny, serdecznie zapraszamy!

polaroid warsztaty fotograficzne

pola love

Skomentuj

Zdjęcie grupowe uczestniczek warsztatów fotografii natychmiastowej

W zeszłą środę rozpoczęliśmy kursowo-warsztatową przygodę z fotografią natychmiastową. Dziesięć odważnych kobiet (tak, tak – na warsztaty zgłosiły się wyłącznie uczestniczki, czyżby facetom się nie chciało?) podjęło wyzwanie i rozpoczęło przygodę z polaroidem.

Na początek pojawiły się wątki związane z historią tej technologii, podstawami kadrowania i kompozycji. Był też pakiet ćwiczeń wykonywanych za pomocą aparatów zupełnie cyfrowych. Ale znaleźliśmy też oczywiście czas na wykonanie testowych fotografii polaroidowo-grupowych. I choć, jak widać, wystąpiły pewne trudności z kadrowaniem, to efekt możemy uznać za całkowicie zadowalający ;)

Warsztaty polaroidowe prowadzimy dzięki współpracy z katowicką Ambasadą Młodych.

 

warsztaty-fotograficzne.org wystawy fotograficzne zdjęcia warsztatowiczów

wernisaż wystawy „kolej rzeczy”

Skomentuj

W imieniu autora dziękujemy wszystkim, którzy zaszczycili  nas wczoraj swoją obecnością w Muzeum Historii Katowic podczas wernisażu wystawy zatytułowanej Kolej rzeczy. Szczególne podziękowania kierujemy do licznej rzeszy warsztatowiczów zamierzchłych, prawie aktualnych i całkiem nowiuteńkich :)

Poniżej znajdziecie kilkanaście klatek ilustrujących część dyskusyjno-towarzyską wydarzenia (wszystkie będą widoczne po otwarciu niniejszego wpisu). Autorem tychże jest Daniel Wencel.

Zdjęcie z wernisażu wystawy Artura Rychlickiego pt. Kolej rzeczy

Zdjęcie z wernisażu wystawy Artura Rychlickiego pt. Kolej rzeczy

Zdjęcie z wernisażu wystawy Artura Rychlickiego pt. Kolej rzeczy

Zdjęcie z wernisażu wystawy Artura Rychlickiego pt. Kolej rzeczy

Zdjęcie z wernisażu wystawy Artura Rychlickiego pt. Kolej rzeczy

Read More

warsztaty-fotograficzne.org wystawy fotograficzne

kolej rzeczy – artur rychlicki

komentarze 2

Reprodukcja fotografii z wystawy Artura Rychlickiego pt. Kolej Rzeczy

Mamy ogromną przyjemność zaprosić na wystawę fotograficzną Artura Rychlickiego zatytułowaną „Kolej rzeczy”. W jej ramach zaprezentowane zostaną zdjęcia wykonane podczas prób i spektakli Tumor Foderato d’Infanzia oraz Drabina Jakuba.

Kim jest Artur Rychlicki? Oprócz tego, że jest jednym z tzw. Panów od fotografii, jest również krakowskim fotografem, który to studiował muzykę i filozofię. Wychował się w rodzinie i środowisku współpracującym z Tadeuszem Kantorem oraz teatrem Cricot 2. Autor wielu wystaw (m.in. w Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, Polsce, Danii i innych) i projektów edukacyjnych.

Dla osób nie znających Artura dodamy, że jest artystą, który – w odróżnieniu od innych fotografów tworzących w „czasach cyfry” – pracuje ostentacyjnie, wręcz prowokująco nieśpiesznie oraz z być może dla niektórych przesadnym namysłem i emocjami. Te ostatnie cechują każdą jego fotograficzną wypowiedź.

Na stronie MHK znaleźć można krótką rozmowę z autorem: http://bit.ly/16qMKuI

Wernisaż wystawy odbędzie się 29 października br. o godzinie 17:00 w oddziale Muzeum Historii Katowic mieszczącym się przy ulicy Kopernika 11 w Katowicach.

Wstęp wolny, serdecznie zapraszamy!