plener fotograficzny

No i kolejny plener… Barcelona – „z pamiętnika przechodnia”

komentarze 2
plener fotograficzny w Barcelonie - ilustracja wpisu

 

„…Plaże San Sebastia, Barceloneta, Nova Icaria, Mar Bella, mają łącznie
4,2 kilometry długości i rocznie korzysta z nich, w dzień i w nocy (uwaga
po północy gasną latarnie), około 7 mln ludzi…”
Barcelona plaża
„…Mówi się, że przez niemal sto lat Barcelona była odwrócona od morza
i dopiero wraz z organizacją igrzysk olimpijskich rozpoczął się proces
powrotu do morskich tradycji miasta – wtedy zaczęła patrzeć w stronę
morza…”
Barcelona targ
„…Parc de la Ciutadella jest dziś wielkim terenem rekreacyjnym, który pozwala
na wypoczynek wśród drzew w samym centrum miasta. W niedzielę zapełnia
się młodymi ludźmi, którzy sprzedają tam książki, płyty, wegetariańskie jedzenie
własnoręcznie wykonaną biżuterię i inne drobiazgi…”
Barcelona artystyczna
„…W XIX i w pierwszej połowie XX wieku, życie pisarzy i poetów Madrytu skupiało
się właśnie wokół kawiarnianych stolików. Sytuacja wyglądała zgoła inaczej
w Barcelonie, gdzie nieliczna elita literacka wolała pracować w domowym
zaciszu…”

PS

W zasadzie to było całkiem miło… Miło dlatego, ze tekstu malusio, więc składanie w pocie czoła literek zostało współczesnym oszczędzone. Miło też dlatego, że i ja poszedłem na łatwiznę, wykorzystując – jako zapowiedź pleneru – swoją wypowiedź zamieszczoną już rok temu w czasopiśmie internetowym „Laboratorium kultury”…  Podpisy pod zdjęciami zaczerpnąłem z polskojęzycznych przewodników po Barcelonie.

A co do pleneru to:

1. TERMIN PLENERU: 17.11.2015 – 24.07.2015.
Powyższe należy rozumieć tak, że wyruszamy na plener 17.11.2015, zaś powrót przewidziany jest w środę (24.11.2015) w godzinach późnych wieczorowych :D

2. TRANSPORT:  lotniczy

3. CEL: Celem pleneru barcelońskiego jest  Barcelona. Oczywiście wiem, że dla przeciętnego zjadacza chleba zdanie powyższe jest głupie… Ale plenery warsztatowe nie są dla zwykłych zjadaczy chleba…

4. CENA: 2400 zł; warsztatowicze aktywni oraz pasywni wiedzą, że mają do dyspozycji zniżkę.

Cena zawiera:

  • przeloty;
  • noclegi;
  • ubezpieczenie OC NNW.
  • śniadanie;

Cena nie zawiera:

  • obiadów, kolacji, kiełbas wszelakich oraz win;
  • wstępów do galerii oraz muzeów;
  • komunikacji na terenie Barcelony;

5. ZALICZKI: Termin ich wpłat  09.10.2015. Zaliczki w wysokości 1400 zł proszę przesyłać na konto plenerowe: ING 69 1050 1445 1000 0090 4157 4055.

6. ZGŁOSZENIA UDZIAŁU I PYTANIA

Rodzące się pytania (czy w hostelu jest woda, czy Hiszpania zbankrutowała, czy Baskowie to to samo Katalończycy tylko inaczej, czy ładowarki do Nikona można użyć do prostownicy włosów), czyli innymi słowy wszelkie pytania o sprawy organizacyjne dotyczące wyjazdu prosimy kierować do Artura Rychlickiego – e-mailowo na adres artur (at) warsztaty-fotograficzne.org lub telefonicznie: 501 865 008.

plener fotograficzny

plener berliński

Skomentuj
Plener fotograficzny w Berlinie, fot. Artur Rychlicki

Znowu Berlin. Więcej – ktoś złośliwie może powiedzieć: znowu plener… W sumie racja. Znowu Berlin i (czyli) znowu plener, znowu pakowanie walizek i znowu odkurzanie aparatów, znowu terminy, znowu takie czy inne hotele…

Dlaczego (znowu) Berlin?

Berlin, fot. Artur Rychlicki

– Może dlatego, że najnowsza historia- brutalna – jakoś nie chciała ominąć tego miasta?

– Może dlatego, że jeżeli pomyślimy o absurdalnym przepiłowaniu miasta na dwie części pewnie pomyślimy o Berlinie?

– Może dlatego, że wiele ważnych tematów które na zajęciach warsztatów pojawiają się jakoś (chcąc nie chcąc) wiąże się z Berlinem?

– Może dlatego, że jest on miastem niemieckim, które olewa stereotyp miasta niemieckiego?

– Może dlatego, że dramat lat nie tak znów odległych miesza się z nieopanowaną fiestą czasów dzisiejszych?

– Może dlatego, że jest to miejsce jakoś naznaczone, nieobojętne?

– A może dlatego, że nad betonową architekturą widać jednak niebo…

Berlin, fot. Artur Rychlicki

1. TERMIN PLENERU: 10.07.2015 – 15.07.2015.
Wyruszamy na plener 10.07.2015 w piątek o godzinie 17.00 spod naszej pracowni przy ulicy Drzymały 9 w Katowicach. Powrót przewidziany jest w środę (15.07.2015) w godzinach późnych wieczorowych.

2. TRANSPORT:  samochody osobowe.

3. CEL: Celem pleneru berlińskiego jest – nie zgadniecie – Berlin… Ale nie tylko. Planowany jest również wypad do Dessau, by zwiedzić centrum Bauhaus-u.

4. CENA: Warsztatowicze aktywni oraz pasywni – 880 zł. Pozostali, których nijak nie można z warsztatami powiązać – 1450 zł.

Cena zawiera:

  • przejazd;
  • noclegi;
  • ubezpieczenie OC NNW.

Cena nie zawiera:

  • wyżywienia;
  • wstępów do galerii oraz muzeów;
  • komunikacji na terenie Berlina;

5. ZALICZKI: Termin ich wpłat 19.06.2015. Zaliczki w wysokości 450 zł proszę przesyłać na konto plenerowe: ING 69 1050 1445 1000 0090 4157 4055.

6. ZGŁOSZENIA UDZIAŁU I PYTANIA

Rodzące się w bólu narodzin pytania (czy w hostelu jest woda, czy Niemcy to kraj leżący na wyspie, czy w Berlinie jest lato raczej deszczowe, czy ktoś ma ładowarkę do Nikona czy Canona czy innej cholery), czyli innymi słowy wszelkie pytania o sprawy organizacyjne dotyczące wyjazdu prosimy kierować do Artura Rychlickiego – e-mailowo na adres artur (at) warsztaty-fotograficzne.org lub telefonicznie: 501 865 008.

plener fotograficzny

gruzińskie spotkanie poplenerowe

Skomentuj
Plener fotograficzny w Gruzji - fot. Artur Rychlicki

Jak w świecie warsztatowym powszechnie wiadomo ekspedycja gruzińsko-armeńska zakończyła się standardowo ogromnym sukcesem. Nawiązano nowe międzynarodowe przyjaźnie, przypieczętowano również te dotychczas istniejące. Jak donoszą nasi szpiedzy warsztatowicze-wyprawowicze walczą aktualnie z przeogromną ilością przywiezionego materiału fotograficznego i nie tylko ;)

plener fotograficzny w Gruzji - fot. Artur Rychlicki | warsztaty-fotograficzne.org

Ci, którzy z różnorakich powodów nie mogli udać się na ostatni warsztatowy wyjazd, z dużą stanowczością domagają się od plenerowiczów gruzińskich i armeńskich okazania wykonanych fotografii oraz opowieści o tym, czego podczas ekspedycji nie sfotografowano.

plener fotograficzny w Gruzji 03 - fot. Artur Rychlicki | warsztaty-fotograficzne.org

Wychodząc naprzeciw tym żądaniom termin spotkania poplenerowego wyznaczyliśmy na sobotę, 20 czerwca 2015, na godzinę 16:00. Spotykamy się w naszej katowickiej pracowni przy ulicy Drzymały 9/6. Zapraszamy wszystkich zainteresowanych (czy muszę dodawać, że wstęp wolny? ;).

plener fotograficzny w Gruzji 03 - fot. Artur Rychlicki | warsztaty-fotograficzne.org

wystawy fotograficzne

z wypowiedzi rozproszonych 2

comment 1

Wystawę oglądać można do 21 czerwca br. w oddziale Muzeum Historii Katowic, mieszczącym się przy ulicy Kopernika 11 w Katowicach.

…wszystko jest obrazem… Jean Baudrillard

Żyjąc wciąż – podoba nam to się czy nie – w czasach postmodernizmu, obowiązek cytowania zdań innych autorów wydaje się jasny. Zdanie Baudrillard’a jest oczywiście chwytliwe, ale również – jak to zazwyczaj z takimi zdaniami bywa – nieostre i wieloznaczne.

szczęśliwi

szczęśliwi 2

Fotografie z cyklu „Szczęśliwi”, fot. Anna Wach

Być może jest to truizm, znany od dawna, ale te nasze czasy to czasy, w których miarą wszechrzeczy, punktem odniesienia, wzorcem, jest Obraz. Bardzo często Obraz ten jest fotografią, coraz częściej też filmem. Filmem kręconym w układzie pionowym telefonem komórkowym.

Być może w tej naiwnej(?) wierze w Obraz tkwi nasze szaleńcze opętanie, by wykonywać jak największą ilość zdjęć. Ilość, która bardzo szybko staje się ilością nieprzebraną, a co za tym idzie zawartość tych Obrazów nieistotna i błaha. Liczyć zaczyna się sam fakt wykonania Obrazu, nie jego treść.

szczęśliwi 3

szczęśliwi 11Fotografie z cyklu „Szczęśliwi”, fot. Anna Wach.

Oczywiście zdjęcia te, te szaleńczo wykonywane Obrazy, mają jedną ważną cechę. Podobne muszą być do innych już wykonanych Obrazów. Tworzymy więc Obrazy na podobieństwo Obrazów. Źródło tych fotografii, tzw. „rzeczywistość”, przytłoczona nieprzebraną ilością jej kopii rzadko już kiedy przebija się do naszej świadomości. „W zasadzie istnieje już tylko obraz” – pozwolę sobie cytować dalej Baudrillarda.

turyści 1turyści 2Fotografie z cyklu „Turyści”, fot. Szymon Hantkiewicz.

Oczywiście ktoś może się oburzyć, i argumentować że przecież fotoreportaż czy, do niego podobne, zwykłe zdjęcie podróżnicze – takie nowoczesne powiedzenie światu „tu byłem” – polega na wgryzaniu się w tę właśnie rzeczywistość, na szukaniu prawdy otaczającego nas świata. Niestety obawiam się, że zdjęcie reportażowe wykonujemy na obraz i podobieństwo innego, już istniejącego, zaś zdjęcie podróżnicze też musi być podobne do innego, już gdzieś widzianego. Najpewniej widzianego w folderze reklamowym jakiegoś biura najwspanialszej podróży. Ten już gdzieś widziany Obraz jest dla nas odnośnikiem estetycznym, kreatywnym oraz – co gorsza – merytorycznym dla wykonywanego przez nas Obrazu. Staje się dla nas Prawdą.

turyści 3Fotografia z cyklu „Turyści”, fot. Szymon Hantkiewicz.

Co to mają powyżej napisane słowa do wystawy „Z wypowiedzi rozproszonych cz. 2”? Może tylko jedno. Mam nadzieję, że dla autorów tych prac to wciąż niezauważana i zamierająca rzeczywistość jest źródłem ich fotografii. Że ryzykując trudny, bo do znudzenia wytarty, język reportażu, łamiąc jego skostniałe reguły fotografują ciągle to co widzą, a nie to, co już gdzieś widzieli.

Read More

plener fotograficzny

jak się miewa gruzińska grupa ekspedycyjna

Skomentuj
Bardzo istotna informacja dworcowa - Tbilisi

Duużo osób zapytuje się, jak tam plener w Gruzji się miewa. No, może nie dużo, ale kilka. No okej, w zasadzie tylko jedna się o to pyta, bo nic nie piszemy ani na blogu, ani na niebieskim słupie ogloszeniowym.

Otóż ma się dobrze, zarówno on, jak i my. Natomiast nie piszemy za wiele, bo jak tu pisać, jezeli hasełko do wifi wygląda analogicznie do – zamieszczonej na zdjęciu – zapewne ważnej informacji na dworcu kolejowym w Tbilisi…