szanowna komisja warsztatowa warsztaty-fotograficzne.org

marcinowe cierpienia

komentarze 3

Zaduma, autor: Weronika Łużyńska z Łużyna

Moi Drodzy!

Jak już pewnie większość z Was wie, Brat Nasz Mariusz (Marcin) doznał na plenerze lwowskim uszczerbku. Zakładając w swoim aparacie filmy w sposób nieprawidłowy, każdą z rolek naświetlał od strony papieru zamiast kliszy. W rezultacie niemalże cały wysiłek plenerowy Brata został zaprzepaszczony.

SzKW będąca ciałem empatycznym łączy się w bólu i jednocześnie zaprasza Was wszystkich do minuty zadumy nad naszymi aparatami o godz. 23:51 w przyszły wtorek.

niechaj cierpienie Naszego Brata Mariusza (Marcina) będzie dla nas drogowskazem.

dziękuję.

PS. Brat nasz poprosił mnie o przedłużenie czasu zadumy do minut trzech. Dziękuję.

plener fotograficzny szanowna komisja warsztatowa

komisja warsztatowa. droga krzyżowa – pierwszy upadek.

komentarze 2

Lwów zaskoczył nas postępującym zdziadzieniem Dominika.

Tego samego Dominika, który wstąpiwszy w szeregi warsztatów fotograficznych w ubiegłym roku, zasłynął z niespotykanej i wyrafinowanej diety. Podziw dosięgał wszystkich: starszych hydraulików, młodszych magistrów, matek z dziećmi, a nawet stryjków, którzy codziennie dokładali do cholesterolu.

Wszystko przemija. Dawny zapał i pietyzm w przyrządzaniu zdrowych posiłków odeszły w niepamięć. Komosa przyrządzana na parkingu w czeskim miasteczku w drodze na plener, była już tylko bladym wspomnieniem.

Krok po kroku nasz przyjaciel zmieniał stare nawyki żywieniowe, doprowadzając do zachwiania fundamentów piramidy Maslowa. Apogeum miało miejsce czwartego dnia wizyty warsztatów we Lwowie, kiedy to grupa nowo przybyłych warsztatowiczów, postanowiła przyrządzić puchacie łechczącą podniebienie kolację. W tym samym żesz czasie w pokoju obok Szanowna Komisja Warsztatowa dopuszczała się żenującego spożycia spodeszwiałego chleba obsmarowanego bezpłciowym topionkiem. Stanowszy w obliczu miernoty i nędzy, kiedy siegnięcie po kolejną łyżkę zupki chińskiej wydawało się jedynym wyjściem, Komisja zdecydowała przeprowadzić akcję pozyskania od sąsiadów chociażby jednego smakowitego kęsu.

Prowadzone zapachem Wysokie Grono Warsztatowe udało się do pokoju sąsiadów z intencją nawiązania ciepłych relacji. Akcja była zupełnie spontaniczna, nie pozostawiająca wątpliwości, że coś jest na rzeczy. Wczłapnięcie na terytorium Nowych Kolegów, którym została zaoferowana propozycja wzięcia udziału w nakręcieniu klipu grupy „9”, okazało się potężną kompromitacją, doprowadzającą Szanowną Komisję do spuszczenia głowy i podziwiania linii podłogowych. Niezrozumiały ustrój i przekaz wkomponowany w nagłe wtargnięcie, zniesmaczył lokatorów na tyle, że odłożyli smakowe widełki i oddalili się w nieznane dżungle mobajl fonów, a następnie w cień piętrowych łóżek.

Do sąsiadów nie przemówił nawet wrzask milczenia wzroku, skierowanego na stół zastawiony harmonijnym wytorceniem smakołyków. Gloria oddalała się na horyzoncie ciasnego pokoju z każdą mijającą sekundą ubraną w salwy bezradnego śmiechu. Odtrąconym śmiałkom, wydsuszonych na wiór żołądków pozostało tylko wycofanie się z niepewnej tętnicy napięcia zbliżającego Komisyjny Titanic ku dnu porażki pustych brzuchów.

ak, ds, wt, bph ws, asgds mk

ciemnia fotograficzna warsztaty-fotograficzne.org

ciemnia fotograficzna – zaczynamy wywoływanie

Skomentuj

Suszenie negatywów wywołanych w naszej ciemni fotograficznej

Nadszedł ten moment cyklu warsztatowego, kiedy to kolejny rocznik uczestników warsztatów fotograficznych przemieścił się ze studia do ciemni fotograficznej. Tym samym każdy z nich zostanie odgórnie przymuszony do własnoręcznego wywołania przynajmniej jednego filmu i wykonania co najmniej jednej odbitki :)

Być może rozrabianie chemii, nawijanie filmów na szpule koreksu oraz naświetlanie próbek nie wszystkim przypadnie do gustu, ale z doświadczenia wiemy, że co najmniej kilka osób przekona się do pracy ciemniowej i utknie w czeluściach naszej ciemni fotograficznej na długie godziny/dni/… miesiące(?) :)

W każdym razie, jak widać na załączonym obrazku, pierwsze „ćwiczebne” negatywy zostały wywołane i suszą się czekając na dalszą obróbkę.

panele dyskusyjne warsztaty-fotograficzne.org

panel dyskusyjny pt. „postfeminizm – postmodernizm”

Skomentuj

warsztaty-fotograficzne.org wraz z kwartalnikiem FA-art mają przyjemność zaprosić na panel dyskusyjny pt. „postfeminizm – postmodernizm”.

Plakat panelu dyskusyjnego pt. "Postfeminizm - Postmodernizm"

Czym jest postfeminizm? Zgrabną pozą, jedną z licznych dzisiejszych mód, której definicja umyka badaczom? Zwykłym odpryskiem, mającym swe źródło w postmodernistycznym tyglu? A może poważnym i niezwykle silnym dążeniem do opisania i określenia własnej tożsamości w świecie szumu informacyjnego?

Dwa zdjęcia, dwie postaci – Diane Arbus i Claude Cahun, dwa poglądy na otaczającą rzeczywistość będą punktem wyjścia rozmowy, której ambicją będzie próba określenia zjawiska postfeminizmu. Czy ze zderzenia tych dwóch postaw można się będzie zbliżyć choćby na krok do uchwycenia jego istoty? A może okaże się, że nie ma co chwytać, że to tylko następna blaga, kolejny dobrze opakowany humbug zaoferowany nam przez złośliwy „świat post”?

Miejsce:

Studio warsztatów-fotograficznych.org

ul. Drzymały 9/6

40-059 Katowice

Czas:

6 marca 2013 (środa), godzina 18:00

Podczas panelu głos zabiorą zaproszeni goście:

Piotr Czakański (ur. 1965) – polski pisarz, autor powieści Pierrot i Arlekin (1991), Ostatnia amerykańska powieść (1993), Aj (1996), Zimno (2008). Współtwórca kwartalnika literackiego „FA-art”, założyciel Teatru „Ecrit.SW”, stypendysta „Stiftung Preussische Seehandlung” (Berlin, 1996) i „KulturKontakt” (Wiedeń, 1997).

Monika Glosowitz (ur. 1986) – doktorantka Instytutu Nauk o Literaturze Polskiej Uniwersytetu Śląskiego, absolwentka MISH UŚ, programu Erasmus Mundus Master’s Degree in Women’s and Gender Studies (Universiteit Utrecht, Universidad de Granada) oraz Akademii „Artes Liberales”. Stale współpracuje z „Opcjami” i „artPAPIERem”. Przygotowuje rozprawę doktorską poświęconą estetyce afektywnej.

Paulina Łuczyk (ur. 1989) – studentka filologii polskiej UŚ oraz Podyplomowych Gender Studies IBL PAN, członkini i była przewodnicząca Koła Naukowego „Gender” Instytutu Nauk o Literaturze Polskiej Uniwersytetu Śląskiego. Publikowała m.in. na łamach nr. 3/2012 „FA-artu”, poświęconego postfeminizmowi.

Panel poprowadzi Artur Rychlicki (ur. 1971) – absolwent filozofii, krakowski fotograf od kilkunastu lat prowadzący autorskie warsztaty fotograficzne w Katowicach, wystawiał swoje prace podczas indywidualnych wystaw w Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, Włoszech, Danii. Nie posiada strony internetowej, profilu na Fejsbuku (na Naszej Klasie też nie miał), co przez współczesne społeczeństwo jest uważane za jedną z największych zbrodni przeciwko ludzkości.

Pomysł organizacji panelu wypłynął w związku z nr 3/2012 kwartalnika literackiego „FA-art”, którego tematem przewodnim jest postfeminizm. Czasopismo będzie można nabyć w trakcie spotkania w promocyjnej cenie 15 zł.